Kiedy po udrażnianiu kuchennego odpływu woda zaczęła schodzić, właściciele uznali problem za rozwiązany. Kilka miesięcy później ściany były coraz bardziej wilgotne, pojawiły się przebarwienia, purchle i wykwity. Woda opuszczała odpływ przez dziurę pod posadzką.
Według relacji właścicieli wcześniejsza praca spiralą trwała ponad trzy godziny. Podczas mojej inspekcji TV zobaczyłem uszkodzenie rury i wskazałem miejsce do odkrycia. Dopiero otwarcie podłogi pokazało skalę problemu.


Odpływ 50 mm był poprowadzony zestawem kolan zawracającym o 180 stopni. W jednym z nich znajdował się otwór, który wiązałem z wcześniejszym mechanicznym udrażnianiem. Dalej nadal był zator, więc woda z kuchni trafiała pod posadzkę.


Ścieki z tłuszczem i resztkami jedzenia rozchodziły się między folią a styropianem w promieniu około pięciu metrów. To tłumaczyło narastającą wilgoć mimo pozornie sprawnego odpływu. Stan odkrytej instalacji był tu ważniejszy niż wcześniejsze zapewnienie, że woda już schodzi.
Przypadek uszkodzenia po innym sposobie udrażniania: Dziura w odpływie kuchennym po udrażnianiu — zalana szkoła językowa. O badaniu źródeł zalania przeczytasz na wyciek.pl.
Kanalizacja była udrażniana, a teraz wilgoć rozchodzi się po domu? Umów inspekcję odpływu i ustalenie miejsca nieszczelności. Zadzwoń do Termeo: 731 625 624.
Możemy sprawdzić możliwość rozliczenia bezgotówkowego — zgodnie z zakresem polisy i indywidualnymi ustaleniami przed rozpoczęciem prac.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz