niedziela, 30 lipca 2023

Przedłużka mosiężna - ryzyko na własne życzenie

 Witam wszystkich


Przedłużki mosiężne, to doraźne lekarstwo na brak wyobraźni hydraulików , a czasem płytkarzy. Kolana instalacyjne montowane są głęboko w ścianie, warstwa tynku, płytki ceramiczne uniemożliwiają prawidłowe wkręcenie zawory umywalki czy pralki. Trzeba jednak pamiętać, że przedłużki mosiężne, a raczej ich ścianki stają się coraz bardziej cienkie. Wynika to pewnie z oszczędności, jest to jednak przyczyna coraz większej ilości zalań. 








Miejsce zbrodni



Gaz znacznikowy



Widoczna jest operacja wody za płytkami

Uszkodzona przedłużka mosiężna

 

Nieszczelność przyłącza wody w mieszkaniu na parterze

 Witam wszystkich


Tego typu awarię zdarzają się rzadko. Są to przypadki ciężkie do diagnostyki i nieprzyjemne do naprawy. 

W tym przypadku lżej nie było. Wykluczyliśmy instalacje w mieszkaniu za licznikiem. Zrobiliśmy próbę przyłącza i ciśnienie spadło. Oczywiście nikt nie widziałem jak przebiegają rury zasilające mieszkanie. Jak można się było spodziewać przebieg nie był najkrótszą drogą w stronę ściany zewnętrznej budynku. Nie, gdzie tam. Od wodomierza przebiegały w stronę środka pokoju dziennego i potem znikały pod płytą chudziaka. Genialnie. Trochę nam zajęło zorientowanie się w koncepcji hydraulika.  

Miejsce nieszczelności zostało odkute i naprawione.  Przyczyną wycieku wody był wadliwy zgrzew elektrooporowy
















Dajcie mi mieszkanie, a nieszczelność się znajdzie

 Witam wszystkich
Tytuł posta nawiązuje do maksymy z okresu ZSRR z czasów stalinowskich - Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.  
W związku z tym, że miałem całkiem zabawne zdarzenie, nawiązujące do tej maksymy wszystko opiszę poniżej.
Zadzwoniła do mnie dziewczyna z administracji dużego osiedla z prośbą o pomoc. Mieszkanie w jednym z bloków miało zalany sufit. Temat jak zawsze był na cito. Poprosiłem o namiary na mieszkanie powyżej zalewanego lokum. Nie trwało to długo dostałem numer mieszkania i telefon do właściciela. Miałem w tym dniu być przejazdem pomiędzy robotami, w mieście, gdzie zdarzyło się zalanie, od razu zadzwoniłem i umówiłem się na szybką diagnostykę. Wszystko zaczęło się ładnie składać, to miał być szybki temat. 
Rzeczywiście przyjechałem, zrobiłem oględziny łazienki i coś mnie tknęło z rewizją wanny. Poświeciłem latarką i zobaczyłem przebarwienia na posadzce. Poszedłem do auta, po kamerę. Zrobiłem inspekcję zabudowy wanny i przestrzeni pod wanną. Zdjęcia pokazują co zobaczyłem. Wodę. Z wężyka zasilania wanny kapała woda, ale tylko w momencie, kiedy przez wężyk przepływała woda. Cuda, ale takie zjawiska to żadna nowość.  Cała operacja zajęła około 20 minut, więc z czasem byłem grubo do przodu. Pojechałem dalej, zrobić resztę zaplanowanej na ten dzień pracy. Nie byłem w zalewanym mieszkaniu. Nie miałem czasu, ucieszyłem się, że tak szybko poszło i wziąłem kierunek na swoją oklejoną karocę. 
Następnego dnia dzwoni dziewczyna z administracji czy byłem w mieszkaniu, bo pani piętro niżej dalej kapie. Odpowiedziałem, że byłem i temat jest zdiagnozowany.  Właściciel mieszkania, gdzie byłem i znalazłem nieszczelność zarzekał się, że miał wyłączoną wodę, a piętro niżej woda nadal kapała z sufitu.
CO SIĘ OKAZAŁO.
W rozmowie telefonicznej z administracją okazało się, że dziewczyna koordynująca prace pomyliła numery mieszkań. Pojechałem pod zły adres. Innymi słowy zrobiłem diagnostykę w randomowym mieszkaniu na osiedlu i znalazłem nieszczelność. To trzeba mieć szczęście !  Losowe mieszkanie i nieszczelność. 
Podsumowując. 
Dajcie mi mieszkanie a nieszczelność się znajdzie. Jak się dobrze poszuka to się znajdzie...
Uszkodzony wężyk gumowy w oplocie w zabudowie wanny.

Mokra plama na posadzce pod wanną

Rozlewisko wody na posadzce pod wanną

Osad na posadzce świadczący o napływie wody

Przestrzeń pod wanną