W budynku wielorodzinnym woda zalewała mieszkanie i klatkę schodową. O pomoc poprosił mnie wykonawca wykończenia mieszkania, w tym łazienek. Podejrzenie padało na jego prace, ale badanie wskazało wyciek na korytarzu.
Korzystałem z gazu znacznikowego. Dostaliśmy plany powykonawcze, lecz rzeczywisty przebieg rur trochę się od nich różnił. To kosztowało dwie niepotrzebnie zdjęte płytki; ostatecznie odkrywka objęła pięć.

Przy odsłoniętym trójniku pojawiły się pęcherzyki. Po poruszeniu elementu wyciek się uaktywnił, co potwierdziło znalezione miejsce.


Położenie uszkodzenia przemawiało za problemem w instalacji wykonanej na etapie budowy budynku, a nie przy wykończeniu łazienki. Nie jest to jednak samo w sobie rozstrzygnięcie odpowiedzialności prawnej. Moim zadaniem było pokazać, skąd wypływa woda — bez dopasowywania wyniku do oczekiwań którejkolwiek strony.
W tej pracy gaz znacznikowy pomógł ustalić źródło, a odkrywka zweryfikowała również dokumentację przebiegu rur.
Trwa spór, czy przecieka instalacja mieszkania, czy część wspólna? Umów badanie, które pozwoli wskazać i udokumentować faktyczne miejsce wycieku. Zadzwoń do Termeo: 731 625 624.
Przy zgłoszeniu szkody omówimy rozliczenie bezgotówkowe, jeśli pozwalają na nie zakres ubezpieczenia i uzgodnienia dotyczące prac.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz